Wolni i Solidarni

Źle się dzieje w Sądzie Rodzinnym w Gdyni?

Przedłużające się sprawy, nieprzesłuchiwanie świadków, pomijanie znaczących dowodów, irracjonalne orzeczenia i postanowienia, a w konsekwencji wyroki… – to tylko niekóre zarzuty kierowane pod adresem Sądu Rodzinnego w Gdyni.

Do poseł Małgorzaty Zwiercan trafia coraz więcej spraw dotyczących bardzo dziwnych zachowań sędziów Sądu Rodzinnego w Gdyni. Kuriozalne wręcz decyzje sędziów orzekających, które miast regulować sprawy rodzinne ze wskazaniem na dobro dziecka, szkodzą temu dziecku, narażają na stresy, frustracje i steny lękowe, które mogą prowadzić do depresji czy załamania nerwowego. Takie sytuacje w bardzo młodym wieku zawsze zostawiają ślad i są juz nie do naprawienia.

Poseł Młagorzata Zwiercan pełniąc funkcję Wiceprzewodniczącej Parlamentarnego Zespołu do spraw dziecipo spotkaniu z osobami, których sprawy sąd obecnie rozpatruje, postanowiła wystosować interpelację do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Interpelacja nr 13949

do ministra sprawiedliwości

w sprawie nieprawidłowości w działaniach Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gdyni

Zgłaszający: Małgorzata Zwiercan

Data wpływu: 03-07-2017

Szanowny Panie Ministrze,

docierają do mnie sygnały o nadmiernym przedłużaniu postępowań w Sądzie Rodzinnym w Gdyni, zastraszaniu przez sędziego uczestników rozprawy, lekceważeniu, poniżaniu i nie szanowaniu świadków oraz o nie wywiązywaniu się z deklarowanych decyzji sądu dotyczących przebiegu rozprawy.

Z przekazanych do mnie informacji wynika, że w sądzie nagminnie przedłuża się postępowania, nie dopuszcza się zeznań wzywanych świadków, którzy przybywają na rozprawy i odchodzą bez jakichkolwiek wyjaśnień ze strony sądu. Takie traktowanie bardzo mocno podważa autorytet polskiego wymiaru sprawiedliwości, który jak w przypadku gdyńskiego Sądu Rodzinnego, dodatkowo, nie liczy się z czasem oraz sytuacją osób uczestniczących w rozprawach.

Swoją interpelację składam na podstawie konkretnej sprawy, którą prowadzi sędzia Joanna Kurkowska.

Skarżący się na postępowanie Sądu twierdzą, że na podstawie sprawozdania kuratorów sądowych, dokumentów złożonych w sprawie oraz wiedzy, którą dysponują świadkowie, w tym osoby licencjonowane i z ogromnym autorytetem psychologicznym w dziedzinie przemocy w rodzinie, sąd mógłby sprawę zakończyć bez zbędnej zwłoki.

Z przekazanych mi informacji wynika, że Sędzia prowadząca sprawę przedłuża nadmiernie jej trwanie i choć na każdym kroku podkreśla, że chodzi jej o dobro dziecka, może powodować wśród uczestnika sprawy – dziecka – niepotrzebny stres.

Dotarły do mnie również informacje, że podczas rozpraw może dochodzić do zastraszania uczestników, oraz podejmowania decyzji bez przesłuchania świadków w aspekcie konkretnych materiałów dowodowych.

W związku z powyższym proszę o odpowiedzi na poniższe pytania:

  1. Kto ponosi odpowiedzialność za bezkarność sędziów i zastraszanie uczestników rozpraw?
  2. W jaki sposób polski wymiar sprawiedliwości określa przydatność sędziów do sprawowania funkcji orzekającej?
  3. Czy sąd może w świetle litery prawa swoją praktyką przedłużania procesów narażać dzieci na stres?
  4. W jaki sposób Minister Sprawiedliwości wyjaśnia takie sprawy?
  5. W związku z możliwymi nieprawidłowościami w tej sprawie, czy ministerstwo może objąć tę sprawę kontrolą i nadzorem?

Z poważaniem,

Poseł Małgorzata Zwiercan

 

Jest to pierwsza interpelacja, kolejne niebawem. Tym bardziej, że społeczne żądania reformy polskiego śadownictwa są coraz bardziej wyraziste i poparte jasnymi przykładami patologii w wymiarze sprawiedliwości.

Na swoja interpelacje poseł M. Zwiercan uzyskała odpowiedź:

Odpowiadający: podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Łukasz Piebiak

Warszawa, 03-08-2017

Szanowny Panie Marszałku,

w odpowiedzi na interpelację Pani poseł Małgorzaty Zwiercan z dnia 12 lipca 2017 r., nr 13949, w sprawie nieprawidłowości w działaniach Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gdyni, uprzejmie informuję.

Zgodnie z brzmieniem art. 192 ust. 1 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. M.P. z 2012 r., poz. 32, z późn. zm.), dalej: Regulamin, posłowi przysługuje prawo złożenia interpelacji w sprawach o zasadniczym charakterze i odnoszących się do problemów związanych z polityką państwa.

Stosownie do przepisu art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza, że normy prawne określają ich kompetencje, zadania i tryb postępowania, zaś organy te mogą działać jedynie w tych granicach. Minister Sprawiedliwości może zatem podejmować działania tylko w takim zakresie, w jakim posiada upoważnienie ustawowe.

Zakres działania Ministra Sprawiedliwości określa rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 listopada 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Sprawiedliwości (Dz. U. z 2015 r., poz. 1901), wydane na podstawie art. 33 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (Dz. U. z 2012 r., poz. 392 oraz z 2015 r., poz. 1064).

Minister Sprawiedliwości, kierujący działem administracji rządowej sprawiedliwość nie może wykraczać poza przyznane mu uprawnienia. W stosunku do organów i jednostek, co do których Minister uzyskał uprawnienia nadzorcze, nadzór i kontrola odbywa się tylko i wyłącznie na zasadach określonych ustawowo.

W aktualnym stanie prawnym Minister Sprawiedliwości uprawniony jest do wykonywania zewnętrznego nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów, który obejmuje analizę i ocenę prawidłowości oraz skuteczności wykonywania przez prezesów sądów wewnętrznego nadzoru administracyjnego (art. 37f ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, t.j. Dz. U z 2016 r., poz. 2062, z późn. zm., dalej: u.s.p.).

W ramach zewnętrznego nadzoru administracyjnego Minister Sprawiedliwości analizuje informacje roczne o działalności sądów, ustala ogólne kierunki wewnętrznego nadzoru administracyjnego, wykonywanego przez prezesów sądów apelacyjnych, kontroluje wykonywanie obowiązków nadzorczych przez prezesów sądów apelacyjnych oraz wydaje stosowne zarządzenia (art. 37g § 1 pkt 1 – 3 u.s.p.).

W przypadku stwierdzenia istotnych uchybień w działalności administracyjnej sądu lub niewykonania przez prezesa sądu apelacyjnego zarządzeń, Minister Sprawiedliwości może zarządzić przeprowadzenie lustracji sądu lub wydziału sądu bądź przeprowadzenie lustracji działalności nadzorczej prezesa sądu (art. 37g § 2 pkt 1 – 2 u.s.p.).

Czynności z zakresu nadzoru administracyjnego nie mogą jednak wkraczać w dziedzinę, w której sędziowie są niezawiśli (art. 9b u.s.p.)

Z racji takiego ukształtowania zasad nadzoru w aktualnym stanie prawnym wykonywanie przez Ministra Sprawiedliwości czynności nadzorczych w indywidualnych sprawach nie jest możliwe. Tymczasem przedmiotem niniejszej interpelacji są zarzuty co do przewlekłości i sposobu prowadzenia postępowania w konkretnej sprawie opiekuńczej, a mianowicie zawisłej przed Sądem Rejonowym w Gdyni.

Uwzględniając zakres uprawnień nadzorczych Ministra Sprawiedliwości, jak również zawarte w przepisie art. 192 ust. 1 Regulaminu wskazania co do przedmiotu interpelacji, która winna być składana w sprawach o zasadniczym charakterze i odnoszących się do problemów związanych z polityką państwa, brak jest podstaw do czynienia przez Ministra Sprawiedliwości jakichkolwiek ustaleń co do czynności o charakterze merytorycznym podejmowanych przez sąd w wyżej wskazanej sprawie, w tym w szczególności w celu ich weryfikacji.

Zarzuty dotyczące indywidualnej sprawy mogą być wnoszone w trybie skargowym, a organem właściwym do rozpatrzenia skargi lub wniosku, dotyczących działalności sądu, jest prezes sądu (art. 41b § 1 u.s.p.), któremu powierzone zostały – w ramach wewnętrznego nadzoru administracyjnego – zadania z zakresu badania toku i sprawności postępowania w poszczególnych sprawach. Decyzja o zasadności podjęcia interwencji w tym trybie w indywidualnej sprawie pozostaje zatem w obszarze kompetencji prezesa sądu, które nie obejmują jednak uprawnień do wkraczania w sferę niezawisłości sędziowskiej.

Odnosząc się zatem do pytania czwartego i piątego interpelacji, w kontekście powyższego, należy wskazać, że Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, który w ramach kompetencji z zakresu wewnętrznego nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów, w tym w szczególności uprawnienia do badania sprawności postępowania w poszczególnych sprawach (art. 37b § 1 pkt 1 u.s.p.), dokonał analizy akt wskazanej sprawy pod kątem zasadności podjęcia czynności nadzorczych. Z informacji udzielonych Ministerstwu Sprawiedliwości w piśmie z dnia 27 lipca 2017 r. (znak: X Wiz.Sk.041-115/17) wynika, iż wpływ na przedłużanie się czasu trwania postępowania w sprawie powołanej w interpelacji ma postawa samych jego uczestników z uwagi na składanie przez nich licznych wniosków o zmianę zabezpieczenia, ale również, co wymaga podkreślenia, dążenie sądu do polubownego rozstrzygnięcia konfliktowej sytuacji, zgodnie z dobrem małoletniego dziecka. Pomimo słusznej idei sądu opiekuńczego w tym zakresie, Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku uznał jednak za konieczne objęcie przedmiotowej sprawy nadzorem administracyjnym wobec stwierdzonych w jej toku nieprawidłowości.

Należy zatem podkreślić, że reakcja Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku jako organu uprawnionego do podejmowania czynności nadzorczych nastąpiła niezwłocznie, a w konsekwencji wdrożenia czynności z tego obszaru mających na celu zapewnienie sprawnego procedowania w sprawie, nie było potrzeby jednoczesnego inicjowania czynności nadzorczych z obszaru zewnętrznego nadzoru administracyjnego nad działalnością administracyjną sądów. Składane bowiem w toku sprawowanego nadzoru Prezesowi Sądu Okręgowego w Gdańsku sprawozdania z przebiegu postępowania stanowić będą gwarancję podjęcia niezwłocznej interwencji w przypadku stwierdzenia ewentualnych uchybień w przyszłości w celu ich wyeliminowania.

Ponadto należy podkreślić, że w razie zbyt długiego i nieusprawiedliwionego obiektywnymi okolicznościami procedowania w konkretnej sprawie strona winna rozważyć zasadność skorzystania z uprawnienia do złożenia skargi w trybie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1259, z późn. zm.). Powyższa regulacja ma na celu działać prewencyjnie i mobilizować sędziów do stosowania wszelkich przewidzianych prawem środków, aby zapobiegać działaniom obstrukcyjnym stron i ich pełnomocników, a jednocześnie dać narzędzie tym podmiotom do skarżenia postępowań trwających zbyt długo bez uzasadnionych i obiektywnych przyczyn.

Warto w kontekście powyższego wskazać, iż z danych dotyczących działalności sądów powszechnych pozostających w posiadaniu Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2016 r. nastąpił spadek wpływu skarg na przewlekłość postępowania w stosunku do roku 2015 – ich liczba zmniejszyła się z 18 105 do 16 466 – spraw.

Pomimo braku wyszczególnienia spraw rodzinnych należy podkreślić, że w zakresie spraw cywilnych w 2016 r. uwzględniono w całości lub części jedynie 9,6 %, natomiast w 2015 r. 8,2% – ogólnej liczby skarg.

Odnosząc się z kolei do pytania pierwszego interpelacji, należy wskazać, iż za przewinienia dyscyplinarne i wykroczenia sędziowie odpowiadają dyscyplinarnie, a ponadto podlegają ustawom karnym, po wcześniejszym uchyleniu immunitetu. Zgodnie bowiem z przepisem art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej immunitet sędziowski, którego treść konkretyzuje przepis art. 80 § 1 u.s.p., obejmuje zakaz pociągania do odpowiedzialności karnej oraz zakaz pozbawienia wolności sędziego, w szczególności zatrzymania lub aresztowania, bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie. Stanowi on zatem wyjątek od powszechnych zasad odpowiedzialności karnej. Zatrzymanie albo tymczasowe aresztowanie sędziego może jednak nastąpić, tylko po uprzednim uchyleniu immunitetu przez sąd określony w ustawie (art. 181 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Wyjątek konstytucyjny stanowi jedynie możliwość zatrzymania sędziego w razie ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa, jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania (art. 181 zdanie drugie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej).

Uprawnionymi oskarżycielami dyscyplinarnymi sędziów są rzecznik dyscyplinarny oraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego, do którego stosuje się odpowiednio przepisy o rzeczniku dyscyplinarnym (art. 112 § 1 u.s.p.).

Zgodnie z przepisem art. 114 § 1 u.s.p. rzecznik dyscyplinarny podejmuje czynności dyscyplinarne na żądanie Ministra Sprawiedliwości, prezesa sądu apelacyjnego lub okręgowego oraz kolegium sądu apelacyjnego lub okręgowego, Krajowej Rady Sądownictwa, a także z własnej inicjatywy, po wstępnym wyjaśnieniu okoliczności koniecznych do ustalenia znamion przewinienia, a także złożeniu wyjaśnień przez sędziego, chyba że złożenie tych wyjaśnień nie jest możliwe. Istotna z punktu widzenia omawianego zagadnienia pozostaje możliwość podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego czynności dyscyplinarnych z własnej inicjatywy. Nie określa się przy tym warunków, na podstawie których rzecznik dyscyplinarny mógłby działać w takim wypadku. Wydaje się, że wystarczającą przesłanką stanowiącą podstawę do podjęcia czynności dyscyplinarnych może być powzięcie informacji o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, przy czym informacja o takim zdarzeniu może pochodzić z różnych źródeł, w tym także od osoby będącej stroną w sprawie. Natomiast ocena, czy zachodzą podstawy do wszczęcia postępowania, należy już do rzecznika dyscyplinarnego. Samo powzięcie informacji o ewentualnym popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego nie stanowi przesłanki do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Naruszenie prawa przez sędziego, w świetle przesłanek, o których mowa w przepisie art. 107 u.s.p., musi być oczywiste i rażące nie tylko z subiektywnego punktu widzenia osoby czującej się pokrzywdzoną.

Ponadto nie ma przeszkód, aby osoba będąca stroną w sprawie poinformowała o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości. Osobną kwestią pozostaje ocena Ministra Sprawiedliwości co do zasadności zwrócenia się, w myśl przepisu art. 114 § 1 u.s.p., z odpowiednim żądaniem do rzecznika dyscyplinarnego.

Warunkiem rozważenia przez Ministra Sprawiedliwości możliwości skorzystania z uprawnienia wynikającego z wyżej powołanego przepisu art. 114 § 1 u.s.p. jest stwierdzenie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez sędziego deliktu dyscyplinarnego. Jedną z form takiego przewinienia jest oczywista i rażąca obraza przepisów prawa. Nie każde bowiem naruszenie przez sędziego prawa skutkuje odpowiedzialnością dyscyplinarną. Obraza jest „oczywista”, gdy popełniony błąd jest łatwy do stwierdzenia, tj. kiedy bez głębszej analizy można zastosować właściwy przepis, a rozumienie przepisu prawa nie powinno budzić wątpliwości u przeciętnej osoby o kwalifikacjach prawniczych. Z kolei określenie „rażąca obraza” odnosi się do skutków obrazy przepisów prawa. Dla uznania działania sędziego za delikt dyscyplinarny nie wystarcza dopuszczenie się błędu oczywistego dla należycie wykształconego prawnika. Popełniony błąd musi jednocześnie narażać na szwank prawa i istotne interesy stron albo powodować szkodę. Dla uznania obrazy przepisów prawa za przewinienie służbowe, konieczne jest przypisanie jej obu tych cech łącznie.

W przypadku uznania zaś przez stronę, czy inne osoby biorące udział w postępowaniu, w tym świadków, że zachowanie sędziego w stosunku do nich nosi elementy „zastraszania”, o ile nie stanowi koniecznego pouczenia tych osób o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, co należy do obowiązków sądu, nie można wykluczyć istnienia podstaw do zawiadomienia o powyższym organów ściągania.

Z kolei odnosząc się do pytania drugiego interpelacji, należy wskazać, że tryb powołania na stanowisko sędziego i dokonywania oceny kwalifikacji osoby ubiegającej się o takie stanowisko, w ramach której uwzględnia się predyspozycje osobowościowe kandydata oraz przestrzeganie zasad etyki wykonywanego zawodu (art. 57i u.s.p.), określają przepisy art. 57 – 60 u.s.p.

Dodatkowo w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 września 2014 r. w sprawie badań lekarskich i psychologicznych kandydatów do objęcia urzędu sędziego (Dz.U. z 2014 r., poz. 1293, ze zm.) kandydaci podlegają obowiązkowym badaniom lekarskim i psychologicznym w celu zapewnienia należytej oceny ich zdolności do objęcia urzędu sędziego, uwzględniającej charakter tego urzędu (art. 57 § 10 u.s.p.).

Ustawodawca w przepisach art. 61 – 64 u.s.p. określa ponadto wymagane predyspozycje osób ubiegających się o objęcie stanowiska sędziego.

Wydaje się zatem, że przy zastosowaniu wyżej wskazanych uregulowań prawnych dotyczących procedury wyłaniania kandydatów do pełnienia urzędu sędziego, istnieje możliwość weryfikacji w tym zakresie.

Niewątpliwie sędzia rodzinny, co również podkreśla się w literaturze, poza zespołem cech charakteryzujących każdego sędziego, winien odznaczać się dodatkowymi umiejętnościami, jak chociażby zdolnością do ugodowego załatwiania sporów i łagodzenia eskalujących konfliktów, nie będących rzadkością w sprawach z obszaru prawa rodzinnego. Wynika to ze szczególnie wrażliwej materii, jaka podlega ocenie i rozstrzyganiu przez sądy rodzinne. Stąd też działania sędziego rodzinnego, jakkolwiek dopuszczalne w graniach prawa, nie mogą być rutynowe i zamknięte w sztywnych ramach. Istotnym dla nich wzmocnieniem jest niewątpliwie wiedza z innych niż prawo dziedzin, a mianowicie z zakresu psychologii, pedagogiki, a nawet psychiatrii.

Odnosząc się zatem do pytania trzeciego interpelacji, z całą mocą należy podkreślić, że wszelkie działania sędziów rodzinnych winny służyć realizacji i ochronie nadrzędnej przesłanki, na jakich opiera się prawodawstwo rodzinne, a mianowicie dobru dziecka. Nie można z pewnością akceptować sytuacji, aby na skutek przedłużania postępowania, w tym na skutek działania (zaniechania) sądu dobro to było narażone na zagrożenie.

Wymaga jednak podkreślenia, że w sprawach opiekuńczych małoletnich chodzi nie tyle o rozstrzygnięcie przez sąd kwestii prawnej, co o oddziaływanie sądu na postawy rodzicielskie tak, aby były one dalekie od konfrontacji i sporu. Jeżeli zatem opieszałość w działaniu sądu opiekuńczego jest podyktowana dążeniem do skorzystania z dostępnych instrumentów prawnych, które pozwolą realizować nie tylko funkcję orzeczniczą, ale także oddziaływać w pożądanym kierunku na postawy rodziców, można analizować taki rodzaj procedowania pod kątem jego zasadności. Skoro bowiem, zgodnie z istniejącym przeświadczeniem, że jak długo trwa konflikt rodziców albo w rodzinie istnieją dysfunkcje, tak długo dobro dziecka jest zagrożone, skupienie uwagi na tym, co wywołuje stan konfliktu jest jak najbardziej uzasadnione. Rozstrzygnięcie sądu, wydane bez podjęcia próby załagodzenia sporu pomiędzy rodzicami sprawia, że następuje eskalacja tego sporu. Stąd tak istotne dla jego zażegnania, już nawet w przypadku ingerencji uprawnionego organu,są postawy samych rodziców – ich wola i świadomość konieczności współdziałania dla dobra dziecka. Nie mogą jednak pod pozorem realizacji dobra dziecka być usprawiedliwiane działania sądu, a raczej zaniechania, które w konsekwencji świadczą o nieprawidłowościach wymagających wdrożenia czynności nadzorczych w celu ich wyeliminowania.

Z poważaniem

Łukasz Piebiak

 

Nie będziemy na razie tego dalej komentować, bo sprawa jest bardzo rozwojowa.

Niebawem do tego wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *